Destrukcyjny wpływ rolnictwa na środowisko ryb

Destrukcyjny wpływ rolnictwa na środowisko ryb.

Cykl postów odnośnie degradacji Morza Bałtyckiego postanowiłem opracować ze względu na to, że nasz Bałtyk jest w katastrofalnym stanie ekologicznym, a na ratunek dla niego wzywa coraz więcej organizacji.  Tym razem chciałbym troszeczkę przybliżyć nam tematykę wpływu środków chemicznych stosowanych w rolnictwie na środowisko naszych kochanych ryb.

Z każdym rokiem w gospodarstwach rolnych znacznie wzrasta ilość stosowanych środków chemicznych. Jeszcze kilkanaście lat temu skala stosowanych chemikaliów była dużo mniejsza, co w znacznym stopniu wynikało ograniczonych możliwości finansowych samych rolników jak i posiadanej wiedzy. Konieczność optymalizacji produkcji, zaburzenia pór roku, anomalie pogodowe oraz ciągle rosnąca konkurencja zmusiła rolników do zwiększania nakładów na środki chemiczne. O prócz tego, że stosowane chemikalia zawierają coraz więcej różnych związków chemicznych skala ich zużycia rośnie z każdym rokiem.

opryskiwacz
zdjęcie udostępnione z www.nauka.edu.pl

Wpływ środków chemicznych na środowisko wodne.
Wszelkiego rodzaju opryski, nawozy i pozostałe chemikalia wspomagające proces produkcji rolnej oprócz tego, że przenikają do warzyw i owoców, które z chęcią spożywamy, trafiają również do wód powierzchniowych i gruntowych. Jeśli chodzi o wody powierzchniowe to wzbogacone we wszelkiego rodzaju związki chemiczne spływają poprzez systemy melioracyjne i inne do prawie wszystkich zbiorników wodnych-wędkarskich.
Najgorszy wpływ na ekosystem mają wszelkiego rodzaju azotany, fosforany i siarczany, które powodują:
- spadek przejrzystości wody;
- mniejsze natlenienie;
- wzrost temperatury oraz szybki wzrost niechcianej roślinności.

To właśnie dlatego na wszelkiego rodzaju stawach i jeziorach, na których kiedyś woda była przejrzysta jak kryształ, obecnie woda staję się mętna i wyjątkowo zarośnięta roślinnością. Dodatkowo spadek wspomnianego natlenienia wody jest bardzo groźny dla większości organizmów żywych. Najgorzej jest w okresie letnim, kiedy podczas bardzo wysokich temperatur coraz częściej występują przyduchy i duszenie ryb. Wszystkiemu winne są wspomniane wcześniej związki chemiczne, które stają się bardzo poważnym zagrożeniem dla większości organizmów żywych.

Glony i mała przejrzystość wody.

glonyzdjęcie udostępnione z hel.univ.gda.pl

Jaki wpływ mają środki chemiczne stosowane w rolnictwie na nasz Bałtyk?
Musimy zdawać sobie sprawę, że nasze jedyne morze poprzez system kanałów i rzek stanowi zlewnię wszystkich wód z obszaru Polski i nie tylko. Dlatego wszelkiego rodzaju zanieczyszczenia i chemikalia prędzej czy później trafią do Bałtyku, negatywnie wpływając na jego cały ekosystem. Do tego należy pamiętać, że wspomniane środki chemiczne trafiają do Bałtyku niemal od wszystkich naszych bałtyckich sąsiadów, a im bardziej rozwinięte rolniczo państwo, tym większe zużycie środków chemicznych. Cała sytuację dodatkowo pogarsza niekorzystne połączenie naszego morza z pozostałymi morzami i oceanem. Wąskie gardło, które poprzez Cieśniny Duńskie łączy Bałtyk z Morzem Północnym nie zapewnia wystarczającej cyrkulacji czyli wymiany wody. Nagromadzone środki chemiczne coraz częściej przyczyniają się do masowych zakwitów glonów-głownie sinic i ubożenia flory dennej. Znacznemu pogorszeniu ulegają również stosunki tlenowe oraz znacznie spada przejrzystość wody.

zdjęcie przedstawiające Sinice w Bałtyku.

sinicazdjęcie udostępnione z hel.univ.gda.pl

Właśnie dlatego od wielu lat nasze morze uznawane jest za jedno z najbardziej zanieczyszczonych na świecie. Wszystkie wspominane środki chemiczne pozostają na stałe w morzu i są wchłaniane przez wszystkie organizmy żywe. Potwierdzeniem tego są badania, które wykazują, że większość spożywanych ryb bałtyckich znacznie przewyższa ilość dozwolonych środków chemicznych a nasza kochana rybka, często nie ma nic wspólnego ze zdrowym posiłkiem.

Niestety mój zakres wiedzy jest ograniczony, dlatego postanowiłem powierzchownie zapoznać nas z problematyką. Przepraszam za błędy w  mojej interpretacji jeśli takie występują.

Pozdrawiam
Daniel Grombik

Zostaw komentarz